The Raid, reż. Gareth Evans, rok 2011 Indonezyjski film "The Raid" to betonowe "Die-hard" z najbardziej zapierającymi dech w piersiach sekwencjami walk jakie widziałem od lat, o ile kiedykolwiek. Tak jak "Drive" powinno uznawać się dziś za paradygmat kina samochodowego na kolejne dekady, tak dzieło Evansa powinno być tym samym dla filmów martial arts. Jego fabuła jest nader prosta - jednostka SWAT robi nalot na wieżowiec, w którym ukrywa się potężny kartel narkotykowy. Nic nowego na papierze, ale sposób ukazania i realizacji zmienia wszystko. Szybko rzuca się w oczy, że miejsce akcji filmu to prawdziwe inferno Dantego - tylko, że tutaj kręgi zastąpione są przez piętra, i zamiast siedmiu jest ich trzydzieści. Jak Wergiliusz naturalnie oprowadzał Dantego po piekle zmierzając w dół, SWAT pierw pnie się do góry, by później desperacko pragnąc zejść na dół. Zaszczute przez wyłaniających się z każdych drzwi przestępców, zażarcie walczy o prze...
Blog filmowo-muzyczny