Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wysypisko

Powieść totalna

Roberto Bolano, 2666, wyd. Muza Wielka powieść żyje.

Marilyn Monroe

I jeszcze na dokładkę parę słów o biografii Marilyn Monroe .

Iggy Pop

Iggy Pop. Open Up and Bleed. Upadki, wzloty i odloty legendarnego punkowca, wyd. SQN   Postrzeganie legendarnych gwiazd rocka w dzisiejszych czasach opiera się przede wszystkim na mitologizowaniu ich przeszłości, wyciąganiu na wierzch najdzikszych występków.

Dżoni Dep

Krótko na temat przezabawnej "biografii" J. Deppa .

Atlas chmur

Dla odmiany parę słów o dobrym Atlasie Chmur dla stopklatki . 

Konkurs

Dzięki uprzejmości Grzegorza Kurka, mam do rozdania dwie wejściówki (każda z osobą towarzyszącą) na wybrany film z sekcji „Poza gatunkiem – Sci-fi” , która odbędzie się w ramach Poznańskiego festiwalu  „Transatlantyk” , w dniach od 15 do 22 sierpnia. Jej pomysłodawca zebrał z ostatnich kilku lat siedem nieznanych u nas szerzej filmów (lista tutaj ), które nie tylko z powodzeniem korzystają ze spuścizny swojej konwencji, ale przyjmują ją również jako pretekst do wychodzenia poza utarte schematy. I co najważniejsze w tym kontekście – wszystkie są spoza Hollywood, więc jest to szansa na ujrzenie czegoś nowego i świeżego. Aby zdobyć wejściówki, trzeba jedynie wysłać na mojego maila prawidłową odpowiedź na poniższe pytanie: Kim był ojciec reżysera filmu Po drugiej stronie czarnej tęczy ? Do odpowiedzi proszę podać oczywiście swoje dane i datę seansu wybranego filmu. Co do samej sekcji, z siedmiu tytułów puszczanych w Poznaniu, udało mi się wcześniej zobaczyć dwa: Po drug...

Dla fanów Lovecrafta

Pre-order antologii opowiadań „Cienie spoza czasu” Można już zamawiać wyjątkową antologię opowiadań w hołdzie  H.P. Lovecraftowi. W książce znalazły się teksty takich autorów jak:  Alan Moore, Graham Masterton, Edward Lee, Gene Wolfe, czy Ian Watson. Różni autorzy podchodzą niekonwencjonalnie do Mitologii Lovecrafta – mówi  Łukasz Śmigiel z Wydawnictwa Dobre Historie – Znajdziecie tu klasyczny horror, sensację,  elementy SF i kryminału, jest brutalnie i poetycko, jest bardzo współcześnie i  blisko oryginału. Wydawcy przygotowali szereg promocji. Do każdego zamówienia w pre-orderze  dodawany jest wyjątkowy gadżet, a Czytelnicy magazynu „Coś na Progu”, znajdą  w drugim numerze czasopisma kod rabatowy, dzięki któremu mogą nabyć  książkę za jedyne 25zł (wysyłka gratis). Premierę książki przewidziano na 26.06.2012. Na specjalnie przygotowanej stronie: http://dobrehistorie.pl/pl/ można znaleźć szczegółowe informacje na temat antol...

Przedwieczny magazyn

Z czystego obowiązku oznajmiam, że magazyn "Coś na progu" już w sprzedaży . Życzę miłej lektury!

Pompa i szmira, czyli 84 rozdanie Oskarów

Najgorsze nagrody filmowe po raz kolejny za nami. Po raz pierwszy postanowiłem poświęcić się i obejrzeć galę w całości, by zobaczyć jak to wszystko wypada. Już wiem, że będzie to ostatni raz. Nie dość, że jest to wyjątkowo nudna uroczystość, pretensjonalna i sztuczna do bólu, to te ciągle wylewające się z każdej strony laudacje sprawiły, że po pół godzinie chciało mi się wymiotować. Host programu, Billy Crystal, był tak samo nieśmieszny jak w swoich filmach, rzucając na prawo i lewo ogranymi, rasistowskimi żartami, z których widownia zresztą najbardziej się śmiała. Tematycznie 84 rozdanie podporządkowane było magii kina, stąd sporo w trakcie uroczystości było przemyśleń znanych aktorów o tym, co czyni film wielkim, co zrobić by kreacja była zapamiętana itd. Tutaj również nic ciekawego nikt nie powiedział. Co do samych werdyktów i ułożenia kategorii - pożywki jak zawsze trochę jest. Już na początku absurdem było rozpoczęcie przyznawania Oskarów od tak ważnej kategorii jak najlepsze zdję...

Coś Na Progu - nowy magazyn

W styczniu/lutym 2012 wychodzi nowy magazyn "Coś Na Progu", w którym będę zamieszczał swoje teksty. Tematyka będzie taka jak widać na okładce - motywem przewodnim pierwszego numeru jest H.P. Lovecraft, znajdzie się w nim też sporo ciekawej publicystyki (nie związanej wyłącznie z Lovecraftem). Nie pozostaje mi nic innego pisać, jak tylko gorąco zachęcać do sięgnięcia po "Cosia", gdy się już ukaże.

Pole bitwy

Brytyjski magazyn Total Film na swojej stronie umieszcza wiele fajnych i bardzo przydatnych list związanych oczywiście z filmami, ale jedna z nich po prostu rozwala na łopatki. Chodzi mi o TĄ . Jak wiadomo, kręcenie filmu to zdecydowanie nie plac zabaw, a raczej pole bitwy, ale w tych przypadkach mamy szczególnie piękną kolizję ego aktorów i reżyserów. Pale lizać. Lepsze niż boks. Dwa genialne przykłady z listy: Improwizacja przybiera nieoczekiwany, dosyć brutalny OBRÓT . Epicka RIPOSTA reżysera na krytykę aktorki.
Wywiad dla Netfanu z J.D. Overdrive - polskim bandem grającym w stylu stoner metalowym. Trzeba przyznać, że dosyć wyluzowani to goście, co działa tylko na ich korzyść.

Nuda

Dla tych co lubią się nudzić, polecam potwornie nudną płytę Lady Antebellum, którą recenzowałem dla serwisu Netfan .
Wywiad z zespołem Krafcy, przeprowadzony dla serwisu Netfan . A co do mojego potężnego zastoju na tym blogu - gdy tylko uda mi się z sukcesem zakończyć sesję, to będę mógł w końcu wrócić do pisania o różnych ciekawych rzeczach, jakie ostatnio miałem okazję poznać.

Hajp musi być

We wcześniejszym wpisie wspominałem mi.n. o opinii jaka padła w Rolling Stone a propos filmu Finchera. Słynne amerykańskie czasopismo znowu zwróciło moją uwagę - tym razem bohaterem jest nadchodząca płyta Kanye Westa. Nie dość, że pierwsi ocenili i zrecenzowali najnowszy album "wizjonera" Westa, to dali mu pełne pięć gwiazdek. Dodam, że kolejne opinie są podobnie entuzjastyczne. Po pierwszym odsłuchu pewne jest, że ocena jest na wyrost, ale album jest naprawdę dobry. W takim razie odsyłam do pięciogwiazdkowej recenzji . Zarazem uczulam, że jest to największa premiera końca tego roku (Radiohead przełożyło swoją na następny) i może zgarniać pierwsze miejsca w różnych podsumowaniach, więc warto śledzić reakcje.

Ręka mistrza

Jeden z moich ulubionych dziennikarzy muzycznych ciągle w dobrej formie. Potwierdzeniem tego jest tekst o Arcade Fire . Co mnie szczególnie cieszy, jego wybór ulubionej płyty grupy idealnie pokrywa się z moim. Biorąc pod uwagę wszystkie rankingi muzyczne jest to typ niekoniecznie uznawany za ich najwybitniejsze osiągnięcie. A szkoda.

Esej

Jest to esej, który musiałem napisać na zaliczenie. Temat miał być dowolny, ale związany bezpośrednio z zajęciami. A, że to o czym napisałem poniżej przewinęło się na nich skłoniło mnie do podzielenia się swoimi wynurzeniami. Teraz robię to na blogu. Pisanie o muzyce to niewdzięczna rzecz. Niełatwą sztuką jest połączyć swoje odczucia, podyktowane emocjami z pewnym obiektywizmem, który hamuje nasz entuzjazm, by nie wyszła z tego laurka. Fakt, że każdy ma swoje indywidualne wartościowanie muzyki tym bardziej gmatwa sprawę. A co się dzieje, gdy pałamy szczególną sympatią do danego artysty? Stajemy się jednostronni w naszych opiniach i bardzo łatwo osoba czytająca nasze prace może nas zaszufladkować jako „fana artysty X”. Właśnie ta cecha jest bardzo charakterystyczna dla dziennikarza muzycznego, szczególnie w tych czasach, gdy za pomocą blogów i innych serwisów, każdy nagle może się stać wyrocznią na temat nowo ukazującej się muzyki. Są to często ludzie bez jakiegokolwiek wykształcen...

Triumf jakości nad komercją

Generalnie nie ma co narzekać na rozdanie Oskarów (zresztą tak nigdy nie zwracam na to uwagi, bo mało to interesujące jest od jakiś 30 lat, o ile kiedykolwiek było). Najważniejsze jest to, że Cameron nie dostał najważniejszych nagród. Dzięki temu Akademia udowodniła, że nie tylko komercyjne wartości są dla nich ważne, ale także artystyczne. Kapitalny film i reżyseria pani Bigelow była wisienką na torcie tegorocznego rozdania. Nie mogło się obyć bez koszmarnych pomyłek rzecz jasna, którą była nagroda dla Sandry (Bulldog) Bullock. Należy ona do aktorek, które nie mają ani jednej wybitnej kreacji na koncie, a z tymi dobrymi to trzeba by było pewnie mocno poszukać, by znaleźć coś zacnego (może miasto gniewu?), więc tym bardziej dziwi decyzja Akademii (zabawne, bo oni zwracają głównie uwagę na całokształt aktora, ale być może wygrała poprawność polityczna roli Bulldoga). Oskar dla Jeffa Bridgesa jak najbardziej zasłużony - aktor tak charakterystyczny jak on już wcześniej powinien zgarnąć go...

Ostatni Mohikanin

Podsumowanie, na które zawsze czekam, w końcu się pojawiło . Zwycięzca był znany od dawna rzecz jasna, ale ta lista pokazuje też, jaką wyjątkową zgodność mieli ze sobą krytycy co do najlepszych albumów roku 2009.
Kapitalny artykuł o kończącej się dekadzie. Nie raz zrywałem boki ze śmiechu, szczególnie na końcu.