Blood Ceremony, Living With The Ancients, 2011 Okultystyczny doom metal i rustykalny folk rock? Czemu nie. Kanadyjskie Blood Ceremony to bękart Jethro Tull (flet) i Coven (ekspresyjna wokalistka), z riffami pod Black Sabbath. Ich muzyka ma w sobie tradycyjny, lekko kiczowaty rodzaj magnetyzmu dźwiękowego, który odnaleźć można nie tylko u powyższych zespołów, ale także na obskurnych proto-metalowych i hard rockowych albumach z początku lat 70-tych, nagrywanych przez zespoły jak Black Widow czy Lucifer's Friend (to by była odpowiednia nazwa dla zespołu). Kto lubi takie klimaty, to znajdzie na "Living With The Ancients" podobny bagaż stylistyczny - wolne, soczyste riffy, staromodne brzmienie organów, mocny, pewny wokal, solówki na flecie i gitarze. Tematykę tekstów z pewnością pochwaliłby Anton LaVey, bo pełno tu opowieści o sabatach czarownic, uprawianiu czarnej magii i czczeniu władcy much. Brzmi to zabawnie, ale dla mnie sprawdza się to o wiele lepiej w tego typu muzyce...
Blog filmowo-muzyczny