Mastodon, The Hunter, 2011 "Super ciężkie Led Zeppelin" - tak opisywał w jednym z wywiadów perkusista Brann Dailor najnowsze dokonanie najlepszej grupy metalowej na świecie. Z własnych założeń, spodziewałem się po Mastodonie syntezy "Crack the Skye" z "Leviathanem", z przewagą stylu tej drugiej, ale grupa poszła do przodu w kierunku trochę innym, gładszym i bardziej przyjaznym, czyniąc momentami nie aż tak ciężką "Crack the Skye" nieustępliwą bestią. Ciężkie Led Zeppelin jak najbardziej, ale bez super. Przy pierwszym przesłuchaniu moje zdziwienie było tak ogromne, że aż byłem skłonny uznać "The Hunter" za największą porażkę w ich karierze, i także największe tegoroczne rozczarowanie muzyczne. To nie jest nowa sytuacja dla mnie - wcześniej podobnych odczuć doznawałem przy premierach ostatnich dokonań Arcade Fire i Fleet Foxes, które początkowo wydawały mi się niezbyt udane, by następnie urosnąć do dzieł wysokiej rangi. W dzisiejszych ...
Blog filmowo-muzyczny