Powoli przesłuchuje sobie całą dyskografię Neurosis, bez wątpienia jednej z najlepszych kapel metalowych ostatnich kilkunastu lat. Na pewno jest to grupa, która na początku ciężko wchodzi, bo pamiętam, że trudno było mi sięgać z przyjemnością po ich opus magnum "Through Silver In Blood", od którego zaczynałem przygodę z nimi. Teraz uważam go za jeden z najlepszych albumów w historii ciężkiego grania, co jest dowodem na to, że powinno się im poświęcić trochę czasu. A poniżej dwa wydawnictwa, które również warto sprawdzić. Neurosis, Times Of Grace, rok 1999 Trzy lata po wyżej wspomnianym arcydziele, Neurosis wydało również pochlebnie przyjęty "Times Of Grace", który był pierwszym owocem współpracy z wybitnym producentem, Stevem Albinim. Tak jak ich poprzednik, jest to prawdziwie wściekła bestia, zbudowana z industrialnej ściany dźwięku, gitarowych dronów, hardcorowych wrzasków oraz zabójczo wolnych temp. Materiał jest długi (66 minut), ale wchodzi gorzej n...
Blog filmowo-muzyczny