Przejdź do głównej zawartości

Oto album roku Rolling Stone'a

Zaskoczyli mnie dosyć mocno tym wyborem, ale U2 wcześniej nie miało u nich szczęścia i zajmowało nieraz drugie pozycje w podsumowaniach rocznych przy okazji albumów "The Joshua Tree", "Achtung Baby", "Zooropa" i "All That You Can't Leave Behind", więc można potraktować to jako zadośćuczynienie czasopisma dla tej wielkiej grupy. Szkoda, że przy trochę gorszym albumie.

Komentarze

  1. Wybór kontrowersyjny, wręcz konserwatywny. Płyta przeszła bez większego echa na świecie, Panowie nie ustrzegli się "podobieństw" do dzieł innych twórców. Pełne zaskoczenie. Ale to Rolling Stone.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie. Oni zawsze będą konserwatywni. Protekcjonalizm względem ważnych i bardzo popularnych artystów daje im w końcu niezłą sprzedaż, więc trudno by zmieniali taktykę.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Tytuł" przyznany mocno na wyrost. Ale jeśli to protekcja czy też zadośćuczynienie..., to tym bardziej nie ma co brać takich wyborów na poważnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, ale ja mam sentyment do tej gazety, bo od niej zaczynałem poznawanie kanonicznych dzieł, więc zawsze żywiej podchodzę do ich wyborów niż innych czasopism. Co by nie było, dają przynajmniej jakieś powody, by pisać o nich heh

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ulubione horrory z lat 2000-2009

Dawno nie robiłem żadnej listy, więc dla odmiany wrzucam krótką z umiłowanymi horrorami z poprzedniej dekady. Nie był to okres szczególnie udany dla tego gatunku, więc niestety wyboru sporego nie miałem (albo nie dotarłem do skrytych perełek). Wyjaśnia to np. obecność na mojej liście filmu rodzaju "The Host", w połowie dramatu, w połowie horroru. Z tą klasyfikacją gatunkową to nie była taka prosta sprawa, ale gdy zestawiłem go z "Taxidermią" czy "Głodem miłości", dziełami również kategoryzowanymi jako horrory, wydał mi się zdecydowanie bardziej trafnym wyborem. The Host: Potwór, reż. Bong Joon-ho, rok 2006 Jak wyjaśniałem pokrótce we wstępie, jeden z paru filmów na liście, który nie jest czysty gatunkowo. Reżyser pomysłowo przemiela nurt Monster Movie przez społeczno-rodzinny dramat, wstrząsająco obrazując widzowi, że to własny rząd wydaje się bardziej przerażający niż ogromna, zmutowana ryba. Tak oryginalne, wciągające, a nawet niekiedy przej...

NAJLEPSZE FILMY 2024 ROKU

To był w sumie naprawdę dobry filmowo rok. Dwa pierwsze obrazy z tej listy to dla mnie arcydzieła. Miejsca 3 i 4 to kino wybitne. A od 5 miejsca w górę to filmy świetne. Z czego filmy z 5 i 6 miejsca mogą z czasem urosnąć do rangi wybitności u mnie, bo są zresztą bardzo blisko tego. Zamieściłem jedynie dzieła, które były pokazywane w Polsce w limitowanej czy pełnej dystrybucji lub zostały opublikowane w serwisie streamingowym.    10. Diuna: Część druga 09. Exhuma  08. Civil War 07. Biedne istoty  06. W blasku ekranu  Jane Schoenbrun 05. Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata 04. Substancja  03. Bestia  02. Kod zła  01. Strefa interesów 

Najlepsze horrory 2010-2019 (work in progress)

Poprzednią listę pierwszej  dekady  XXI wieku miałem wówczas nierozszerzoną, stąd pozycje, które się tam znalazły (pomijając top 11) nie do końca jeszcze oddawały pełen ogląd. Trochę rzeczy zobaczyłem później, ale takie są prawidła list - jest to zabawa bez końca. Horrory z lat 2010-2019 staram się śledzić uważniej, ale na pewno coś pominąłem. Myślę jednak, że dana lista dość dobrze oddaje to, co mi się podobało. Rzecz jasna nie każda pozycja jest tu czystym horrorem, ale nie oznacza to, że nie zawiera elementów charakterystycznych dla tego gatunku. Skala gwiazdkowa: trzy gwiazdki to film świetny, dwie – bardzo dobry, jedna – dobry. Sweetheart (Jd Dillard, 2019)   ★ Ekstaza (Joe Begos, 2019)  ★ Zombi Child (Bertrand Bonello, 2019)  ★ ★ ★   The Lighthouse (Robert Eggers, 2019)   ★ ★ ★ Midsommar. W biały dzień (Ari Aster, 2019)  ★ ★ ★ Mandy (Panos Cosmatos, 2018)  ★ In Fabric (Peter Strickland...